bo chce mieszkać nad morzem

Do mieszkania nad morzem namówiła mnie moja przyjaciółka. To był czas kiedy wchodziłam w dorosłość, w zasadzie należało się już wtedy usamodzielnić. Kredyt na mieszkanie dostałam, trzeba było tylko poszukać sobie niedrogiego, fajnego mieszkanka. Moja praca wówczas pozwalała na to abym mogła kupić mieszkanie gdzie chce. Firma miała filie w paru polskich miastach tj Warszawie, Gdyni, Zielonej Górze, Olsztynie i Szczecinie. Pracowałam głównie w domu, dlatego mogłam poszukać sobie mieszkania w którymś z miast, gdzie stacjonuje firma. Moim marzeniem zawsze było mieszkać nad morzem, stąd może powstała ta decyzja aby właśnie tam się osiedlić. Wybrałam Gdynię, mieszkania nad morzem mają tą zaletę, że nie są aż tak drogie jak w Warszawie czy Olsztynie. Decydują o tym warunki klimatyczne, które są mniej dogodne w paru kwestiach. Udało mi się znaleźć piękne dwu pokojowe mieszkanie z kuchnią otwartą na salon, nie było ono duże bo miało około pięćdziesięciu metrów kwadratowych, lecz dla mnie, wystarczające. Nie przewidywałam jeszcze wtedy, że Gdynia okaże się miejscem, w którym poznam moją miłość życia i wyjdę w ekspresowym tempie za mąż a mieszkanie okaże się troche ciasne. Decyzja mieszkania nad morzem, jednak była bardzo dobra, z perspektywy czasu podjęłabym drugi raz taką samą.